Czy osoba od lat zakochana w Acqua di Gio Armaniego może odnaleźć w zapachach Tesori d'Oriente coś dla siebie? Szczerze mówiąc, głęboko w to wątpiłam, ale... po przeczytaniu tylu kuszących recenzji postanowiłam spróbować, wybierając "asekuracyjnie" formę żelu pod prysznic :) I tu... pełne zaskoczenie :))) Mirra - cudownie ciepła, delikatna, kobieca - przypomina mi zapachy, które zapamiętałam z podróży po Egipcie. Jaśmin z Giava - jest według mnie bardziej orientalny, męski, koloński, ale równie intrygujący. Może tak pachną Indie?