O ile klasyczny krem Nivea dla mojej /suchej/ skóry jest zbyt ciężki i tłustawy, o tyle ten jest jego dużo lepszą wersją, jakby stworzoną specjalnie dla mnie. Biały, gładki, delikatniejszy, o zdecydowanie fajniejszej konsystencji, która ułatwia nakładanie i wchłanianie. Spełnia nawilżające obietnice, a przy tym nie zapycha, nie uczula, nie podrażnia. Jest lekki i delikatny. Stosuję go nie tylko do twarzy, ale też do ciała, które świetnie po nim pachnie i jest rzeczywiście takie miłe i soft ) Jeżeli dorzuci się do tego jego wydajność, zwłaszcza w zestawieniu z ceną i dostępnością, to powstaje idealny, codzienny krem - oczywiście nie do zadań specjalnych, ale taki, który zawsze warto mieć przy sobie, gdyż sama świadomość, że w każdej chwili mogę po niego sięgnąć jest przyjemna. W sumie to smarowałabym się nim co chwilę. I chciałabym perfumy o jego świeżym, lekkim zapachu - byłyby bardzo fajne na wiosnę i lato. Jako jedyny krem pewnie by mi nie wystarczył /stąd trochę odejmuję od oceny/, ale jako uniwersalny kosmetyk sprawdza się świetnie.