Bardzo często sięgam po peelingi, które są w małych buteleczkach, ponieważ wiem, że zużyję je do końca i mi się nie znudzą. Peeling umieszczony jest w plastikowej buteleczce zamkniętej na zatrzask, w której znajduje się 100 ml produktu. Buteleczka jest miękka - peeling łatwo się z niej wyciska. Zatrzask dobrze się otwiera i zamyka. Peeling jest gęsty. Bardzo dobrze rozprowadza się go na skórze. W peelingu tym odnajdujemy malutkie, przezroczyste grudki oraz czarne kuleczki. Peeling po kontakcie z wodą ładnie się pieni. Peeling ma niesamowitą, seledynową barwę - uwielbiam taki kolorek. Peeling wspaniale pachnie gruszkami. Nie jest to żaden chemiczny zapach, ale prawdziwie naturalny. Peeling ma za zadanie odświeżyć i wygładzić ciało - i to mu się udaje. Zapach utrzymuje się na skórze ok. 5 godzin. Dobrze wygładza skórę - co do tego nie mam żadnych zastrzeżeń. Po jego zastosowaniu skóra staje się miękka. Niestety wysusza moją skórę i po myciu muszę dobrze ją nawilżyć balsamem.