Ja nazwałabym go raczej "żelem pod prysznic z mikrogranulkami". Jako żel nadaje się doskonale do codziennej pielęgnacji ciała, ponieważ jego efekt złuszczający jest minimalny. Jeżeli ktoś ceni sobie odczucia towarzyszące gruboziarnistym peelingom, to na tym produkcie się zawiedzie. Niestety, nie zaobserwowałam "wyraźnego poprawienia samopoczucia" przy regularnym stosowaniu tego żelu ;)