Co prawda tego kremu już nie używam od dosyć dawna, ale nie dlatego, że mi zaszkodził, lecz dlatego, że moja cera wymaga teraz nieco intensywniejszej pielęgnacji. Krem ten jednak przez bardzo długi czas był w mojej kosmetyczce, niekoniecznie do codziennego stosowania, ale zawsze był pod ręka w razie czego, jako przetestowany nawilżający krem, który nie zapychał mojej kapryśnej skóry. Co prawda jest krem uniwersalny, ale ja stosowałam go tylko na noc lub na dzień w okresie jesienno-zimowym, bardziej jednak tym zimowym, bo co prawda konsystencja kremu jest dość lekka, ale sam krem zostawia na skórze ochronny film, przez co nadaje się na niższe temperatury. Po nocnym stosowaniu miałam zawsze przyjemnie miękką i nawilżoną skórę, wymagającą nałożenia na dzień tylko cieniutkiej warstwy lekkiego kremu. Jedyny minus tego kremu to opakowanie - staram się unikać kosmetyków w słoiczkach, bo wydobywanie kremu palcem jest mało higieniczne. Duży plus za niską cenę, wydajność i łatwą dostępność. To bardzo dobry krem dla osób ze skórą normalną, bezproblemową (i za czasów skóry normalnej właśnie go używałam, przy skórze mieszanej był już słabo dopasowany).