Równocześnie kupiłam dwa kremy Ziai: ten i masło kakaowe. Oba miały być takimi wakacyjnymi kremami używanymi w przerwie pomiędzy wiosenną odnową mojej suchej cery, a jesienną stymulacją ponad trzydziestoletniej skóry. I z nich dwóch ten krem zdecydowanie wygrywa. Dobrze się go nakłada, ma przyjemną, lekką konsystencję i lekko wyczuwalny nie drażniący zapach. Na regenerację nie liczyłam za tę cenę ani jej nie szukałam. Tak jak napisałam, krem był używany latem, po kąpieli, często również na dekolt i ciało. Jedna gwiazdka mniej za kolor kremu: jest biały, a chciałoby się, żeby krem karotenowy był lekko pomarańczowy!