Kremów do rąk używam w zasadzie jedynie wieczorami, kiedy przed pójściem do łóżka obficie smaruję ręce grubą warstwą kremu i potem wkładam je w rękawiczki (przez które cała rodzina się ze mnie śmieje, ale pomińmy to już). Ne lubię używać kremów do rąk w czasie dnia, irytuje mnie to, że mogę potem przez nieuwagę upaćkać ubranie tym kremem, czy że mam problem z otwieraniem drzwi z okrągłymi klamkami. Krem Ziaji jest jednak tym, który mogłabym zabierać ze sobą "w miasto". Wchłania się nadzwyczajnie szybko i nie zostaje po nim żaden ślad, z wyjątkiem wygładzonej skóry i delikatnego zapachu. Po posmarowaniu rąk wieczorem i założeniu na nie rękawiczek, rano budzę się z delikatnymi dłońmi ze skórą w widocznie idealnym (już nawet nie mówię, że dobrym!) stanie. Był to "zakup w przypadku", ale za to bardzo udany! Duży plusik za cenę i pojemność. Krem ma 100ml, podczas gdy większość tego kremów do rąk ma pojemność 75ml. Co mi się nie podoba? Tubka! Przypomina tę z pasty do zębów. Nie odejmuję jednak za to żadnej gwiazdki, bo działanie mnie bardzo zadowala. Czy działa na mocno przesuszone dłonie? Tego nie mogłabym stwierdzić, bo moje mają status "normalne" :) Na pewno dla bezproblemowych rąk niemających tendencji do przesuszania się, krem będzie idealny.