Zwykły, tani krem do rąk, na pewno ma tę zaletę, że szybko się wchłania, wystarczy machać dłońmi i już gotowe, nie zapewnia jednak żadnej warstwy ochronnej na dłużej. Gdy po posmarowaniu, np. umyję naczynia z powrotem mam suche, nieprzyjemne dłonie. Zapach z tych nieinwazyjnych. Cena jest jednak tak niska, że można zaryzykować jeśli ktoś ma ochotę.