Lubię kosmetyki Ziaja za ich jakość i funkcjonalność. Kiedy zobaczyłam na półce mojej ulubionej drogerii ten oto krem, nie musiałam długo zastanawiać się nad zakupem. Krem przyciąga uwagę już swoim niespotykanym kolorem opakowania. To co dla jednych może być "zgnitym zielonym" dla mnie jest po prostu kolorem oliwkowym. To wskazuje nam na zawartość opakowania, czyli kosmetyk z ekstraktem z oliwek. Krem do rąk, który staram się recenzować jest kosmetykiem dla moich dłoni idealnym. Jest to krem regenerujący. Ma zapewnić naszym dłoniom odżywienie, wygładzenie i ukojenie. I tak tez jest w istocie. Po za tym producent obiecuje redukcję szorstkości i za to właśnie kocham ten krem. Moje dłonie zazwyczaj (po różnych domowych pracach) są w opłakanym stanie. Nakładając jednak krem regularnie jestem w stanie pozbyć się uczucia szorstkości już po dwóch dniach. Zresztą po każdym użyciu skóra jest widocznie nawilżona i gładka. Krem ten ma też wzmacniać paznokcie. Tego akurat nie zauważyłam z bardzo prostego powodu... nie mam ani kruchych ani łamliwych paznokci i nie trzeba ich odżywiać dodatkowo, dlatego tę ocenę pozostawiam osobom wymagającym takiego działania. Wielką zaletą tego kremu jest jego niebanalny zapach. Nie wiem czy tak pachną oliwki, ale jeżeli tak to już je lubię. Zapach utrzymuje się do kolejnego mycia. Nie jest on jednak nachalny i nie przeszkadza w wykonywaniu innych czynności. Konsystencja idealna. Jest odpowiednio rzadki by móc go bez problemów rozsmarować, ale też wystarczająco gęsty by odżywiał skórę. Dla mnie osobiście największą zaletą jest to, że krem nie pozostawia tłustego filmu na powierzchni skóry. Dobrze wchłania się w dość szybkim czasie (po minucie można już brać w ręce inne rzeczy bez obaw, że wyślizgną się). Krem ma też fajne, funkcjonalne opakowanie (do innych opakowań kremów do rąk tej firmy miałam wcześniej zastrzeżenia). Przede wszystkim obecność klapki okazuje się bardzo przydatna, kiedy już kremik znajduje się na naszych dłoniach. Kosmetyk jest bardzo wydajny. Na jedno użycie potrzebna jest jedynie ilość kremu wielkości ziarenka grochu.To sprawia, że przy stosowaniu kremu po każdym myciu rąk starcza na jakieś 3 miesiące mimo, że jest go troszeczkę mniej niż standardowo, bo 80ml. Ze względu na swoją wielkość mieści się w każdej kosmetyczce i kobiecej torebce. Zawsze możemy wziąć go ze sobą i cieszyć się zadbanymi dłońmi w każdej sytuacji. Cena nie jest wygórowana. Jeżeli chodzi o dostępność, to zauważyłam, że ogólnie kosmetyki tej firmy są dobrze dostępne, zarówno w małych drogeriach jak i większych po hipermarkety. Krem ten nie wywołuje u mnie alergii ani swędzenia. Plusem jest to, że został dermatologicznie i alergologicznie przetestowany oraz że jego odczyn pH jest naturalny dla skóry. Plusem jest też fakt, że kosmetyk został wyprodukowany w Polsce i że możemy przy jego zakupie wspierać rodzimych producentów. Podsumowując, na pewno nie raz jeszcze zakupię owy krem, a ze względu na piękny zapach pewnie skuszę się jeszcze na inne produkty z tej serii.