Powiem szczerze,że jak czytam te wszystkie pozytywne opinie na temat tego produktu,to zazdroszczę wszystkim,na których on działa.W moim przypadku nie sprawdził się kompletnie,a jego skuteczność uważam za mniej więcej taką samą,jak zwykłych dezodorantów w kulce. Bloker Ziaja kupiłam szukając alternatywy dla Etiaxilu,który rujnuje kieszeń,a zużyłam go już sporo opakowań.Było to pod koniec wiosny,kiedy temperatury nie były jeszcze wysokie i moje nadmierne pocenie nie było jeszcze tak bardzo uciążliwe,jak w okresie letnim.Chciałam sprawdzić,jak poradzi sobie w takich warunkach,mając nadzieję,że znajdę w nim "sojusznika" Niestety,choć nie kosztował zbyt wiele,okazał się kompletnie niepotrzebnym wydatkiem. Preparat stosowałam sumiennie,zgodnie z zaleceniami producenta .Skóra pod pachami rano przez jakiś czas była faktycznie sucha,ale pomimo użycia dodatkowo antyperspirantu,przy aktywności ruchowej po niedługim czasie na nowo pojawiało się znienawidzone uczucie wilgoci i dyskomfort związany z pojawiającymi się na ubraniach plamami. Bloker nie działał na mnie kompletnie,więc po upływie ponad dwóch tygodni odstawiłam go na półkę i nawet nie było mi przykro,kiedy niedokręcony pojemnik przewrócił się i cała zawartość wypłynęła.Gdyby nie to pewnie stałby tam,aż do upływu terminu ważności,bo nigdy nie potrafię wyrzucić czegoś,czego z jakiś powodów nie używam.A tak sprawa niezużytego kosmetyku rozwiązała się sama,a ja powróciłam do Etiaxilu,który jak dotąd nie ma sobie równych. Może na innych działa,ja niestety przy moim problemie z poceniem,mogę sobie tylko pomarzyć o tańszym zamienniku.Na pewno go już nie kupię,bo to nie ma najmniejszego sensu.