Wysiłek fizyczny jest niezmiennie powiązany z trybem pracy, jaką wykonuje na co dzień. Potrzebuję zatem skutecznej ochrony przeciw poceniu. Mam kilka sprawdzonych kosmetyków,ale staram się ich używać na przemian,aby skóra zbytnio się do nich nie nie przyzwyczaiła.Antyperspirantu Yego nie znałem wcześniej, ale przy okazji zakupu innych kosmetyków z tej serii,"skusiłem się" i na niego,zwłaszcza,że cena był niewygórowana.Choć z początku myślałem, że może przez to być nieskuteczny,to mile mnie zaskoczył. Na plus zasługuje fakt,że dezodorant ma pojemność większą,niż inne tego typu produkty,więc starcza na dłużej. Konsystencja jest dość rzadka,ale dzięki temu szybko zasycha.Oczywiście pod warunkiem,że zastosujemy go na dobrze osuszoną skórę. Zapach jest delikatny i przyjemnie orzeźwiający.Utrzymuje się na skórze przez cały dzień. Ochronę przed potem określiłbym na pięć z minusem,bo choć kosmetyk na długo hamuje wydzielanie potu,to niestety nie można liczyć na to,że będzie trwało to w nieskończoność. W moim przypadku było to zwykle około siedmiu godzin,ale i tak uważam to za sukces,albowiem dużo droższe jego odpowiedniki wcale nie działają dłużej. Kosmetyk działa łagodnie ,nie podrażnia,ani nie powoduje swędzenia skóry. Zaletą antyperspirantu jest również to,że nie pozostawia śladów na ubraniach. "Cena czyni cuda"-w przypadku tego kosmetyku to powiedzenie jest,jak najbardziej trafne i myślę,że każdy facet powinien choć raz go wypróbować. Ja na pewno jeszcze po niego sięgnę.Już zdążyłem go umieścić na mojej liście preparatów mających chronić mnie przed poceniem.