Zapach zniewalający, szczególnie kiedy uwolni się ta ostateczna nutka zapachu. Później to już sama tajemnica, ciekawość... co dalej, podnieta i to coś... Kiedy do tego dodam jeszcze zapach ciała posmarowanego kremem, a wcześniej wykąpanego w płynie do kąpieli i umytego żelem o tej samej nucie zapachowej... trzymajcie i wąchajcie. Mój przyjaciel śmieje się, że mógłby nic innego nie robić...!!!! jak tylko wąchać mnie. Polecam szczególnie dla pań, które lubią zapachy orientalne, troszeczkę duszące, takie pudrowe i jak ja to nazywam "zapach kotar teatralnych". Po prostu boski.