Zawsze używałam zapachów lekkich, kwiatowych i ulotnych. Te orientalne wydawały mi się za ciężkie i nie dla mnie. Wiedziona ciekawością, ale zachowując ostrożność (dlatego na początku kupiłam żel do kąpieli) stałam się (teraz już wiem, że szczęśliwą) posiadaczką nutki orientu. Pomijając już pielęgnacyjne właściwości żelu, jego wydajność (najlepiej nanosić go na ciało zwilżoną myjką siatkową), to największą przyjemność z kąpieli sprawiają przecudne zapachy. Imbir jest zdecydowanie męski, nadaje się znakomicie na prezent, a i samej sobie przy okazji można zafundować zawrót głowy :) Tak więc ja po kolei wypróbuję wszystkie warianty!