Pieniące płyny do kąpieli stosuję tylko zimą (w innych porach roku wolę sole). Mam wersję Białe piżmo. Zapach jest subtelny, ale na tyle trwały, że wchodząc rano do łazienki wyczuwam lekki aromat, który pozostał po wieczornej kąpieli :) Te produkty pachną naturalnie, a nie chemicznie. No i w styczniu można na chwilę "przenieść się" do Egiptu ;) Polecam bardzo.