Kremik jest tyci-tyci - maleńki plastikowy słoiczek z mini zakrętką. Krem jest gęsty, w sumie bezwonny, konsystencji i koloru wazeliny. Aplikowany na rzęsy według mnie działa zadowalająco, ale niestety spływa do oczu i rano budzę się z podrażnieniem. Moim skromnym zdaniem zdaje egzamin jako 'maść do brwi' - szybko widać pojawiające się nowe włoski w miejscach aplikacji kremu.