Zapach tego żelu jest przyjemny, ziołowy, ale bardziej kojarzy mi się z niedzielnym obiadkiem u mamy, niż z kosmetykami :-) No i gdy tak myję wieczorem twarz zawsze czuję się jak ziemniaczana łódeczka z piekarnika :-) Konsystencja żelowa, nie pieni się ale dobrze oczyszcza. Genialnie zmywa makijaż z twarzy, po przemyciu tonikiem wacik jest czysty. Mówi się, że żele powinny być wykorzystywane tylko do oczyszczania po uprzednim demakijażu innym środkiem. Ja wykonuję demakijaż oczu łagodnym mleczkiem, a resztę zmywam już żelem. Dlaczego? Bo taki sposób jest najlepszy dla mojej cery i zamierzam się tego trzymać! W dodatku demakijaż zajmuje mi dosłownie chwilkę :-)!!!!! Nie wysusza i jest łagodniejszy dla skóry od rumiankowego żelu, ale możliwe, że moja twarz już się zahartowała. Co do pozostałych obietnic producenta, czyli wygładzenia i rozjaśnienia skóry, a także łagodzenia podrażnień, nie mogę się wypowiedzieć. Moja twarz rzeczywiście była wygładzona i jaśniejsza, ale myślę, że to raczej zasługa kremu z kwasem migdałowym, który zaczęłam stosować w tym samym czasie. Kosmetyk pełni swoją podstawową funkcję - bardzo dobrze oczyszcza twarz i przy tym nie wysusza. W dodatku doskonale zmywa makijaż i nie szkodzi cerze. To dla mnie bardzo ważne, bo po płynach micelarnych i mleczkach pojawia się u mnie więcej niedoskonałości. Mimo, że produkt ma kilka wad, jego działanie oceniam na bardzo dobre. W dodatku ma naturalny, przyjazny skład. Tylko ten zapach tymianku. Niby ładny, ziołowy, ale myjąc twarz tym żelem zamiast przyjemnego odświeżenia czuję się jak pieczony ziemniaczek. Mimo tego myślę, że jeszcze kiedyś do niego wrócę, bo spełnia większość moich oczekiwań :-)