Początkowo używałam lekkiego brzozowego kremu od Sylveco, który był poprawny, dobrze nawilżał moją skórę, ale czułam że czegoś mi brakuje, potem spróbowałam rokitnikowego, ale niestety zapach mnie odstraszył i oddałam go mamie. W końcu wybrałam wersję Nagietkową i kończę już 3 opakowanie. Po około 2 tygodniach zauważyłam znacznie mniejszą ilość niechcianych wyprysków na twarzy, dodatkowo produkt ten jest tak delikatny, że spokojnie można używać go pod makijaż, nie wchodzi w reakcję z innymi kosmetykami ZDECYDOWANIE MÓJ NR 1 !!! Polecam