Dopiero od niedawna zaczęłam używać kosmetyków naturalnych. Różne firmy znajdowałam przypadkowo. Na firmę Sylveco natchnęłam się w internecie. szukałam wówczas kremu, który nawilży moją wiecznie suchą skórę twarzy. Postawiłam na lekki krem brzozowy. Nie byłam nastawiona pozytywnie, ponieważ z bardzo przesuszoną skórą twarzy męczę się od długiego czasu. Tego kremu używam gdzieś od połowy lipca, czyli niecałe trzy miesiące. Pierwsze wrażenie to lekko naciągnięta skóra oraz lekkie pieczenie (ale to normalne przy wysuszonej skórze), lecz po chwili stawała się miękka. Od razu po nałożeniu czuję lekki filtr, który bardzo ładnie i dość szybko się wchłania, dlatego krem jest idealny nawet pod makijaż. Pierwsze efekty zobaczyłam po ok. tygodniu od rozpoczęcia stosowania. Na oczyszczoną skórę nakładam go na dzień i na noc. (na całą twarz mimo, że strefę T mam często tłustą.) Mogę także powiedzieć, że zadowala mnie cena, która świadczy o tym, że dobry krem nie musi kosztować majątek i stać na niego wszystkich, a także można go zakupić dla samego wypróbowania. W moim przypadku najlepszy nawilżający krem naturalny, którego używałam. Dlatego serdecznie go polecam! : )