Jak dla mnie - Scholl to bomba! Niestety, ale swego czasu miałam ogromne problemy z pękającymi piętami. Ogólnie zapuściłam swoje stopy, bardzo się teraz tego wstydzę, ale cóż. Używałam mnóstwa kremów, ale żaden mi nie pomógł. Wreszcie zdecydowałam się zainwestować w coś z tzw. wyższej półki, licząc na ratunek. Sięgnęłam po Scholl. I ani trochę się nie zawiodłam. Krem nie ma najlepszej konsystencji i znajduje się w nieciekawej tubce, która strasznie szybko się brudzi. Jedna tubka wystarcza na jeden okres kuracji. Przy stosowaniu się do instrukcji - wklepywanie kremu w pięty rano i wieczorem - bardzo szybko można zauważyć rezultaty. Skóra na piętach nie tylko się wygładza i jest przyjemna w dotyku, ale jednocześnie przestaje pękać w ogóle. Oczywiście nie zaszkodzi potem używać pumeksu i kremów odżywczych! Polecam do wszystkich problemowych stópek!