Skończyłam moją przygodę z Ziajowskim blokerem gdyż za bardzo podrażniał i wysuszał skórę pod pachami. W ręce wpadła mi Nivea i jestem niezmiernie z tego faktu zadowolona. Antyperspirant bo tak właśnie pisze na moim opakowaniu (najwidoczniej zmienili skład i etykietę) chroni przed lekkim potem, z silniejszym wysiłkiem nijak sobie radzi ale hamuje brzydki zapach. Skóra pod pachami jest miękka i gładka, pielęgnuje ją. Zapach to mistrzostwo <3 trochę jakby cukierkowy, delikatny i kobiecy utrzymuje się od rana do nocy, niejednokrotnie sprawdzone! Z wydajnością jest średnio, ok 1 opakowanie na miesiąc przy codziennej aplikacji, oraz niekiedy na noc.