Mnie interesuje, żeby fluid ładnie się rozprowadzał i stapiał z twarzą. Marka Lirene jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Fluid dobrze kryje, znakomicie tuszuje plamki, zaczerwienienia i inne aktualne niedoskonałości. Gładka buzia dzięki kompleksowi witamin, a do tego zero świecenia, to wszystko znalazłam w City Matt - odcień tiramisu, który nakładam dość oszczędnie lub mieszam z kremem na dzień. Z pewnością zadowoli osoby o śniadej cerze. Z witaminą E miejskie wolne rodniki nie mają szans i to mi się w nim podoba! Z nim czuję się bezpieczna. Zrobił na nie wrażenie perfumowany, radosny, świeży, kwiatowy zapach. Trwały.