Jednak nic nie przebije dawnej Glicea cytrynowej - tej sprzed jakichś 10 lat. Oczywiście zmienili recepturę i teraz muszę szukać czegoś w zastępstwie. Ten krem może być, nie jest najgorszy w powodzi rozwodnionych kremików, które wchłaniają się szybko i nic nie robią (może tylko uspokajają sumienie, że dbamy o dłonie ;) Ale rewelacja to nie jest.