Posiadałam już produkt z tej serii i była to wersja różowa, która mnie nie zachwyciła, lecz po długich namowach koleżanki spróbowałam podejść do tego niebieskiego chodź cudów się nie spodziewałam. A tu takie zaskoczenie! Już przy pierwszym użyciu, to przyjemne nawilżenie buźki, zakochałam się w nim! I tak to trwało i trwało, gdy w pewnym momencie aplikując go na twarz zauważyłam, że moja skóra jakby przyzwyczaiła się do niego i już nie reaguje tak radośnie. Jednak mimo tego dalej jakieś tam nawilżenie jest, zaprzeczyć nie mogę. Chodź takiego szału jak na początku nie ma.