Kupiłam go ze względu na pomysłowe opakowanie, które zaopatrzone jest w haczyk i obietnicę przyjemnego zapachu. Fakt, aromat jest bardzo fajny, ale nie ma nic wspólnego z czekoladą i żurawiną. Niestety od razu można wyczuć, że jest on chemiczny. Na szczęście nie jest mdląco słodki - to raczej wyważona mieszanka słodkiego z kwaśnym. Opakowanie z nakrętko-haczykiem po prostu świetne. Żel można postawić, ale i zawiesić, co jest naprawdę wygodne. Żel jest gęsty i kiepsko się pieni. Dobrze oczyszcza skórę, ale niestety powoduje jej lekkie przesuszenie. Po prysznicu z tym produktem koniecznie trzeba sięgnąć po jakieś nawilżające mazidło. Myślę, że można się obyć bez wypróbowania tego produktu. Wiosną lepiej sięgnąć po inne żele, które nie tylko nie wysuszą skóry, ale i poprawią nastrój.