Jak ja dawno nie stosowałam konturówki do ust. Chyba ostatnio w liceum ;).... zdaje się, ze to wieeekiii temu. Ale skusiłam się ostatnio. Pomyślałam, że może warto podkreślić delikatnie kształt ust. I powiem tak! Chyba konturówki na nowo zagoszczą w mojej łazience. Kupiłam kolor bardzo naturalny, delikatny, o ton ciemniejszy od pomadki, ale w zasadzie jest to niezauważalna różnica, a dzięki konturówce usta wydają się wydatniejsze, pełniejsze. Konturówka bardzo dobrej twardości, ale nie za twarda, bardzo dobrze się nie maluje, powiedziałabym miękko i przyjemnie się prowadzi. Nie rozmazuje się, dość długo utrzymuje się na ustach, poprawki jednak są konieczne od czasu do czasu.