Peeling zamknięty jest w plastikowym, przezroczystym opakowaniu z czarną zakrętką. Dokładnie widzimy ile go ubywa. Plastik jest wytrzymały na upadki :-D Kształt również na plus, pozwoli wydobyć całość kosmetyku. Dużą zaletą jest skład: 10% naturalnego błota z Morza Martwego, 2% mielonych pestek z oliwek i 50% kwasy owocowe. Drobinki, które znajdują się w peelingu są bardzo małe, dzięki czemu sam zabieg jest bardzo przyjemny, nie podrażnia skóry, tylko delikatnie ją złuszcza. Po jego użyciu zarówno twarz, jak i dekolt są miłe w dotyku. Walorem jest również zapach, delikatny, lekko błotny, szybko znika, dzięki czemu zaraz po wykonaniu zabiegu można nałożyć krem lub inny kosmetyk nawilżający, który w żaden sposób nie gryzie się z zapachem peelingu, ponieważ już po chwili go nie ma. Cena przystępna - 12 zł za 100 g. Trzeba tutaj również zaznaczyć, że peeling jest wydajny. Używając go 1-2 razy w tygodniu wystarczy spokojnie na kilka miesięcy. Podsumowując: Dobry produkt w przystępnej cenie.