Maseczkę dostajemy w zakręcanym plastikowym słoiku. Takie opakowanie ma swoje plusy i minusy, łatwo je otworzyć i wydobyć kosmetyk do samego końca, ale z drugiej strony nie jest to zbyt higieniczne rozwiązanie. Ja jednak te słoiki lubię, maseczkę warto nabierać czystą szpatułką a nie palcami i będzie ok. Produkt ma dość gęstą, trochę żelową konsystencję. Nie spływa ona z twarzy, można maskę wygodnie nałożyć nawet nieco grubszą warstwą. Nie ma też problemów ze zmyciem jej ze skóry. Po użyciu zauważyłam, że skóra jest promienniejsza i nawilżona. Przypominam, że mam cerę mieszaną, i nie mam pojęcia jak by to wyglądało w przypadku cer suchych, ale dla mnie ten poziom nawilżenia jest idealny. Twarz wygląda na wypoczętą. Lubię tę maseczkę stosować rano, gdy nie muszę się spieszyć z wyjściem z domu, znacznie poprawia ogólny wygląd facjaty ;) Na uwagę zasługuje również jej wydajność - chyba nigdy się nie skończy! Jest jej w opakowaniu bardzo dużo.