Opinia Bielenda Vanity Krem do depilacji ciała, twarzy i bikini Aloes - skóra wrażliwa 100 ml

ruda93
2014-06-25

Używam go do depilacji bikini i mówię od razu - nie, nie jest to depilacja ekspresowa, jak zapewnia producent. U mnie włoski schodzą dopiero po jakiś 13-15 minutach. Co jest w nim bardzo fajne to to, że absolutnie nie podrażnia, a wręcz przeciwnie - delikatnie nawilża wrażliwą skórę. Nadal po depilacji mocno wcieram krem Bambino lub oliwkę, ale czuję, że przy stosowaniu tego kremu mogłabym to sobie darować. Krem jest tani i łatwo dostępny - w sieciówkowych i osiedlowych drogeriach, ale również w supermarketach. Teraz troszkę o wadach. Żeby osiągnąć dobry efekt, krem musiałam przetrzymać na skórze ponad 15 minut, mimo iż na opakowaniu jest napisane, że nie zaleca się przekraczać 10 minut - nie wywołało to u mnie żadnych efektów ubocznych, ale nie jest to ekspresowa depilacja, jak obiecuje producent. Nie wszystkie włoski zostały usunięte, w okolicach bikini pozostawia czarne kropki. Zalecana poprawka maszynką na "wielkie wyjścia"... Szpatułka jest ostra, potrzeba wprawy i dużej delikatności, by nie podrażnić skóry. Nie usuwa wszystkich osłabionych włosków - często musiałam się wspomóc palcami, by je dosłownie wyrwać. Włoski są osłabione, więc idzie to szybko i bezboleśnie, ale nie będę przecież wyrywała każdego z osobna... Trzeba długo przemywać skórę wodą, by usunąć resztki kremu. Nie jest to wielka wada, bo jest to wykonalne, ale znacznie wydłuża proces depilacji.

  • wydajność, jedno opakowanie wystarcza mi spokojnie na miesiąc;
  • cena i dostępność;
  • ani razu mnie nie uczulił, nie podrażnił.
  • konsystencja, kiedyś krem był gęstszy, teraz nie wiem czy zmienili coś w składzie, ale krem jest zdecydowanie rzadszy;
  • mocny, nieprzyjemny zapach;
  • nie usuwa krótkich włosków;
  • krem trzeba trzymać znacznie dłużej, niż zapewnia producent;
  • nieprzyjemna szpatułka;
  • krem ciężko zmyć.