Moim ogniskiem zapalnym jest właśnie nos. To tam powstaje największa ilość wągrów. Te plastry poradziły sobie z nimi - oczywiście trzeba pamiętać o regularnym stosowaniu. Wągry powracają, co jakiś czas i niestety tego nie da się uniknąć. Jedynym minusem jest to, że strasznie ciężko je odkleić, ale myślę, że dla efektów warto to przecierpieć. Polecam!