To moje pierwsze opakowanie glinki żółtej i ostatnie. Wcześniej zakupiłam glinkę zieloną i byłam z niej bardziej zadowolona. Glinka żółta w żaden znaczący sposób nie polepszyła mojej tłustej i problematycznej skóry. Po użyciu skóra jest jakby bardziej gładka, a zaczerwienienia znikają, jednak rano stan cery jest taki, jak przed zastosowaniem. Nadal buzia się błyszczy i wyskakują niespodzianki, jest szara i zmęczona. Po glince zielonej dłużej utrzymywały się efekty. Skóra była matowa, ładnie maskowała defekty. Na moje problemy, żółta, okazała się nieskuteczna.