- 11'350 kosmetyków
- ponad 550 marek
- ponad 23'500 recenzji
|
|
Magdalena, Hanwell, London
|
Moje recenzje
Moje recenzje
|
|
|
| Magdalena Alhassan, Hanwell, London |
2007-12-05 |
Wiele Hałasu O Nic
Muszę przyznać, że zakupiłam ten puder tylko i wyłącznie pod wpływem recenzji w Esentii – nie znałam wcześniej ani tej firmy, ani jej produktów. Puder ten ma bardzo tandetne opakowanie z niewygodnym wieczkiem, które niestety zepsuło mi się po kilkunastu użyciach – za taką cenę producent powinien dać o wiele lepsze pudełko i zamknięcie. Jedynym plusem jest dość duże lusterko. Nie zniechęciłam się jednak. Do dużych pozytywów tego produktu należy wydajność, interesujący zapach i dodatkowy mały pędzelek, dość przydatny do poprawek w ciągu dnia. Ale na tym koniec. Produkt ten wcale dobrze się nie rozprowadza - często trzeba go również wmasować palcami w twarz, jeżeli nie chcemy mieć nierównomiernych plam, oraz nie kryje kompletnie nic – wiem, że nie jest to typowy puder, jednak jakieś właściwości kryjące powinien posiadać. Nie mam wielu "problemów" na twarzy, ale nie wyglądał on estetycznie jako jedyny jej ozdobnik – wręcz uwypuklił każdą dziurkę i drobną niedoskonałość na mojej buzi, a strefa T zaczęła mi się świecić wyjątkowo szybko – niezbyt to zachęcające i nie jest to coś, co ten puder oferuje jako rezultat. Podważam też jego możliwości osiągnięcia "naturalnej" opalenizny bez słońca – opaleniznę na pewno można osiągnąć, ale czy wygląda ona naturalnie – w to wątpię. Nawet po wybraniu odpowiedniego dla mojej cery koloru i nałożeniu malutkiej ilości miałam z tym problemy. Za cenę tego pudru w UK (i zapewne w Polsce) można kupić podobny i o wiele lepszy kosmetyk lub zainwestować w kilka produktów, które dadzą nam podobne (jak nie lepsze) rezultaty - tak też zrobię. Jak dla mnie ten produkt to jedno wielkie, dość drogie rozczarowanie – jakość i rezultat absolutnie nie pokrywają się z ceną. Daję mu dwie gwiazdki tylko i wyłącznie za pozytywy, jakie wymieniłam powyżej.
|
|
|
|
| Magdalena Alhassan, Hanwell, London |
2007-11-30 |
Hmm...
Zakupiłam powyższy pędzel jako rekomendowany dodatek do pudru "Ziemia Słoneczna". Tak szczerze mówiąc, spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Faktem jest, że pędzel jest profesjonalnie wykonany i ładnie się prezentuje, ma on nie-wypadające, łatwe do oczyszczenia włoski i naprawdę bardzo wygodną w użyciu długą rączkę. Jednak ma to być pędzel do pudru i w mojej opinii jego główka jest na to zwyczajnie o wiele za mała (oczywiście wszystko zależy od gustu). Po kilkakrotnym użyciu go przy nakładaniu "Ziemi Słonecznej" powróciłam do tańszego a świetnego pędzla Top Choice, który się do tego o wiele lepiej nadaje, a z produktem Lavertu nie mam za bardzo co zrobić. Oprócz tego długa rączka, jakim jest wielkim ułatwieniem, takim i utrudnieniem, ponieważ przez swoją wielkość pędzel nie mieści się do żadnej standardowej kosmetyczki. Musi być trzymany w czymś na kształt kubka, ponieważ nie posiada także podstawki, aby go postawić. Daję mu trzy gwiazdki za profesjonalne wykonanie. Ten pędzel do niczego mi się nie przyda i można znaleźć tańszą alternatywę na takim samym poziomie.
|
|
|
|
| Magdalena Alhassan, Hanwell, London |
2007-11-20 |
Wielki Znak Zapytania
Według producenta krem ten: "nawilża, lekko natłuszcza, wygładza, odżywia skórę twarzy, szyi i dekoltu, nadając jej jednocześnie kolor ładnej, zdrowej i naturalnej opalenizny". Hmm... Nie mogę się z tym zgodzić. Krem może i nawilża, ale natłuszczenie, jakie daje, jest tak duże, że skóra zaczyna się nieestetycznie świecić zaraz po aplikacji (!) – na pewno nie jest to specyfik, który można zastosować pod makijaż jako jedyny "ozdobnik" twarzy, zwłaszcza do skóry skłonnej do wydzielania nadmiaru sebum. Co do jego działalności wygładzającej/odżywczej, nie mogę się na ten temat wypowiadać, ponieważ nie mam jeszcze zmarszczek i jakoś nie zauważyłam odżywienia skóry przy jego systematycznym stosowaniu. Krem ten także ładnie nie koloryzuje, nie nadaje skórze naturalnej opalenizny i niestety "zapycha" pory. Tak szczerze mówiąc, do końca nie wiem, jaki jest sens tego produktu. Dla mnie to tylko następny krem o dość ładnym zapachu, bezużyteczny i nie przynoszący obiecanych efektów. Jedynym jego plusem jest to, że mnie nie uczulił tak jak inny produkt tej firmy, i tylko dlatego daję mu dwie gwiazdki. Na pewno nie powtórzę zakupu.
|
|
|
|
| Magdalena Alhassan, Hanwell, London |
2007-11-20 |
Produkt Na 6!
Żel ten ma same plusy: atrakcyjną cenę, bardzo ładny zapach (chociaż dla niektórych może być on trochę za mocny i trzeba się do niego przyzwyczaić), jest wydajny, w połączeniu z wodą świetnie się rozprowadza, nie podrażnia ani nie ściąga skóry twarzy, sprawia, że po jego użyciu skóra jest miła i gładka w dotyku, nie powoduje wyprysków i pomaga w walce z nadmiernym wydzielaniem sebum. Jedyne, co bym zmieniła, to opakowanie – pompka byłaby o wiele lepszym rozwiązaniem i napisy na buteleczce dość szybko się ścierają. Nie jest to jednak problem i w niczym nie wpływa na działanie kosmetyku. Produkt naprawdę godny polecenia, szczególnie, że nie ma on ograniczeń wiekowych i sprawdza się doskonale na każdej skórze. Następny świetny produkt Ziai.
|
|
|
|
| Magdalena Alhassan, Hanwell, London |
2007-11-20 |
Polecam
Uwielbiam produkty naturalne, szczególnie te z Morza Martwego i minerałów. Produkty firmy Mineral Line są na bardzo wysokim poziomie i pomimo, że należą do grupy kosmetyków droższych, są naprawdę warte zakupu. Krem ten jest superwydajny, naprawdę wystarcza jego malutka ilość, bardzo dobrze się rozprowadza i wchłania. Radzę go jednak używać na noc, ponieważ w moim przypadku nie nadaje się on pod makijaż (jest dość tłusty), na pewno szybkość całkowitego wchłonięcia zależą od rodzaju posiadanej skóry. Krem ten nie podrażnia, jest bezzapachowy i faktycznie odżywia oraz świetnie nawilża delikatną skórę wokół oczu. Nie posiadam jeszcze zmarszczek, więc nie wiem, jak radzi sobie z ich spłycaniem. Faktem jest, że opakowanie jest dość tandetne (zwykły plastikowy słoiczek z niebieską zakrętką), ale bardziej liczy się to, co jest w środku. Lubię, kiedy opakowania kosmetyków mają ładny wygląd, ale tym razem mi to nie przeszkadza. Polecam.
|
|
|
|
| Magdalena Alhassan, Hanwell, London |
2007-11-20 |
Produkt Wart Polecenia
Tylko dołączę się do poprzednich bardzo pochlebnych komentarzy na temat tego produktu. Nie używam pumeksów i od bardzo dawna szukałam dobrego peelingu do stóp, który poradziłby sobie z twardą skórą pięt, nie podrażniał jej i był wydajny. Nivelazione Farmony spełnia wszystkie moje warunki. Jego gęstość jest odpowiednia, jest wydajny, grudki ścierające są "w sam raz" i bez problemu radzą sobie z twardą skórą pięt, nie podrażniając jej. Stopy są później gładkie i wyglądają estetycznie. Peeling ma także delikatny, chociaż lekko mdły, zapach, ciekawy różowy kolor, który lubię i bardzo atrakcyjną cenę. Produkt wart polecenia i na pewno zagości u mnie na stałe.
|
|
|
|
| Magdalena Alhassan, Hanwell, London |
2007-11-10 |
Bardzo Dobry Produkt
Maseczka jest naprawdę przyjemnym w użyciu produktem. Jest delikatna dla skóry, świetnie się rozprowadza, ma ładny zapach i ciekawą konsystencję. Po nałożeniu na twarz czułam przyjemny chłód i nawilżenie. Pomaga mi ona w walce z rozszerzonymi porami i świecącą się, w strefie T, skórą. Brawa dla Ziai – jest to następny świetny produkt z linii Nuno. Jedyny minus to malutka buteleczka – jedno opakowanie wystarczyło mi na niespełna pięć razy (oczywiście wszystko zależy od dozowania) - jednak nie odbieram za to gwiazdki, ponieważ w żaden sposób nie wpływa to na działanie produktu. Dodając do tego bardzo atrakcyjną cenę, mamy produkt naprawdę godny polecenia.
|
|
|
|
| Magdalena Alhassan, Hanwell, London |
2007-11-10 |
Nie Bardzo
Gąbeczka jest malutka i dość cienka, więc zmywanie nią twarzy jest dość pracochłonne. Nie radzi sobie ona ze wszystkimi maseczkami do twarzy – jeżeli jest to maseczka "zasychająca" na twarzy, jak na przykład z błota, naprawdę radzę użyć czegoś innego – będziemy musieli mocno trzeć skórę, co nie jest zbyt dobre. Oprócz tego kolor gąbek, jakie dostałam, nie był niebieski, jak na zdjęciu, tylko żółty – po sprawdzeniu, jak radzi sobie ona z moją błotną maseczką, na gąbce pozostały zabarwione i brudne ślady, których nie dałam rady niczym zmyć. Wygląda to bardzo niehigienicznie. Po pierwszym użyciu staje się ona chropowata i bardzo twarda - trzeba ją porządnie namoczyć przed jakimikolwiek zabiegami pielęgnacyjnymi. Nie jestem zadowolona z zakupu.
|
|
|
|
| Magdalena Alhassan, Hanwell, London |
2007-11-10 |
Najlepsza Maseczka, Jaką Miałam
Tylko dołączę się do poprzednich pozytywnych recenzji. Maseczka ma same plusy – naprawdę pięknie pachnie, jest bardzo wydajna, świetnie ściąga pory przetłuszczonej cery a przy tym nie podrażnia skóry delikatnej i suchej. Twarz jest po niej wygładzona i świeża, maska ta także pomaga w matowieniu strefy T. Niektórych może lekko odrzucić dość wysoka cena, jednak ten produkt jest jej wart. Jest to najlepsza maseczka, jaką miałam, a miałam ich sporo. Zagościła na stałe w mojej kosmetyczne i mogę ją polecić każdemu, kto lubi dbać o swoją skórę.
|
|
|
|
| Magdalena, Hanwell, London |
2007-10-20 |
Nie Polecam - Bardzo Mnie Uczuliła
Według producenta maseczka ta jest odpowiednia dla wrażliwej, przesuszonej skóry i zawiera wyciąg z pomidorów, które bardzo lubię. Niestety wywołała u mnie wielkie uczulenie – dałam jej dwie szanse i dwa razy rezultat był ten sam – uczucie piekącej skóry, jakby się wręcz paliła, oraz utrzymujące się do kilku dni po ogromne zaczerwienienia, na które musiałam zaaplikować duże dawki kremu łagodzącego. Nie byłam w stanie utrzymać jej na twarzy nawet pięciu minut! Po otwarciu tubki wcale nie pachnie pomidorem (raczej orzechami?) i wygląda na to, że zawiera jakieś nienaturalne środki zapachowe oraz barwiące, które mnie strasznie uczulają - dla mnie sztuczności są niedopuszczalne w produkcie dla wrażliwej skóry. Bardzo się na Avie zawiodłam a produkt wylądował w koszu na śmieci.
|
|
|
|
| Magdalena Alhassan, Hanwell, London |
2007-10-20 |
Świetny Zakup!
Bardzo lubię, kiedy kosmetyki mają w sobie zawarty wyciąg z ogórka. Chusteczki Beauty Formulas świetnie nadają się do oczyszczania i demakijażu twarzy oraz jako chusteczki odświeżające do rąk lub ciała. Bez problemu poradziły sobie z moim wodoodpornym tuszem (nie musiałam podrażniać oka mocnym ścieraniem), nadają się dla wrażliwców, mają piękny zapach, nie wysuszają skóry oraz są bardzo dobrze nasączone (a przez to wydajne). Do dokładnego zmycia pełnego makijażu spokojnie wystarczą trzy chusteczki. Opakowanie jest higieniczne – samoprzylepna przykrywka utrzymuje się na miejscu, przez co zanieczyszczenia nie dostają się do środka, więc chusteczki można bez problemu nosić w torebce.
|
|
|
|
| Magdalena, Hanwell, London |
2007-09-19 |
Znalazłam Swój Ideał
Firma Top Choice jeszcze raz potwierdziła, że pomimo niskich cen, jakość jej produktów jest na najwyższym poziomie. Od dawna szukałam pędzla, który nie gubi włosków i doskonale potrafi sobie poradzić z każdym pudrem. Myślę, że za niewielkie pieniądze znalazłam swój Ideał. Bardzo podoba mi się wygląd i kolor pędzla – świetnie prezentuje się on na każdej łazienkowej półce i wygląda naprawdę elegancko. Wiem, że nie jest to najważniejsze, jednak przyjemnie jest mi używać ładnie wykonanych narzędzi. Jest także wygodny w przenoszeniu i bez problemu zmieści się w każdej kosmetyczce. Pędzel nie gubi włosków, więc nie muszę się martwic, że po wykonanym makijażu niepotrzebnie stracę czas na oczyszczanie twarzy z "niespodzianek" i zniszczę dopiero co wykonany makijaż, ściągając ze skóry "zguby". Świetnie radzi sobie z każdym pudrem (prasowanym lub sypkim – testowałam go na obu rodzajach), używam go także jako zastępczy pędzel do pudru Ziemia Słoneczna i poradził sobie z nią doskonale. Jego wielkość sprawia, że nie muszę się martwic o równomierne nałożenie pudru – wystarczy kilka kolistych ruchów i puder jest nałożony bezproblemowo i równomiernie. Świetny produkt i gorąco go polecam.
|
|
|
|
| Magdalena, Hanwell, London |
2007-09-19 |
Ciekawe Urządzenie
Szczoteczkę do mycia twarzy zakupiłam trochę z ciekawości, trochę dlatego, że znam i lubię przyrządy Top Choice, a trochę za sugestią entuzjastycznych recenzji klientek Esentii. Zakupu nie żałuję, mimo że - jak na mój gust - ma ona kilka małych minusów i nie nadaje się do każdej skóry. Rzeczywiście, szczoteczka jest mięciutka, bardzo wygodna w użyciu, nie wypadają jej włoski i może co jakiś czas spokojnie zastąpić tradycyjny peeling (ja używam jej do okrężnego wmasowania żelu oczyszczającego na twarzy – czysta przyjemność), jednak nie polecam jej do częstego użycia na bardzo wrażliwą skórę, szczególnie z problemami naczynkowymi. Może podrażnić, pozostawiając kilka czerwonych plam i powiększyć popękania. Faktem jest, że znikają one od kilku godzin do jednego dnia, jednak nie powinno się tak ze skórą dziać. Do minusów należy także bardzo długie schnięcie włosków i odpadająca ochronna zakrętka. Producent mógł się lepiej postarać – wiem, że szczoteczka nie jest droga, jednak jakość wykończeń powinna być lepsza. Moje przyrządy do twarzy muszą być ekstrahigieniczne – nieszczelna, odpadająca zakrętka sprawia, że włoski szczoteczki nie są ochraniane i mogą osiadać na nich zanieczyszczenia. Za te dwa minusy muszę niestety odjąć gwiazdkę.
|
|
|
|
| Magdalena, Hanwell, London |
2007-09-12 |
Najlepszy Na Świecie!
Od ponad 10 lat Ziaja należy do moich ulubionych polskich firm – ceny na tak zwaną "każdą kieszeń", wysoka jakość produktów i kosmetyki odpowiednie dla wrażliwej i problematycznej skóry są atutami, które sprawiają, że produkty tej marki na stałe zagościły w mojej łazience i kosmetyczce. Płyn do higieny intymnej Ziaja Intima jest dla mnie nie tylko najlepszym na ryku krajowym, ale i zagranicznym – szkoda tylko, że Ziaja nie za bardzo reklamuje się za granica i jest tak ciężko kupić produkty tej marki w innych krajach. Jak zawsze wybrałam wariant Brzoskwinia (ponieważ ten zapach najbardziej mi odpowiada) i butelkę 500 ml. Płyn doskonale odświeża, jest bardzo wydajny (przy codziennym "hojnym" użyciu duża butelka wystarcza mi na ponad dwa miesiące), jak dla mnie świetnie się rozprowadza, jest łatwy w użyciu, gęsty, nie przelewa się przez palce i jest bardzo delikatny dla skóry w miejscach intymnych. Przetestowałam wiele podobnych płynów, zarówno tych z marketów jak i drogeryjnych, ale tylko Ziaja sprawia, że nie mam ani jednego podrażnienia i po użyciu czuję świeżość i czystość przez cały dzien. Gorąco polecam dla każdej Pani, zarówno młodszej jak i starszej.
|
|
|
|
| Magdalena, Hanwell, London |
2007-09-12 |
Świetny Wybór!
Firmę Gosh znam już od dobrych kilku lat. Pomimo że ich makijaż i produkty pielęgnacyjne nie odpowiadają wymogom mojej skóry, uważam, że prezentowana linia narzędzi do makijażu Professional Art jest na bardzo wysokim poziomie. W porównaniu do innych "wysokolotnych" firm ceny mają naprawdę konkurencyjne i jakość niczym nie odbiegającą od produktów z tak zwanej "górnej półki". Pędzel do brwi i rzęs jest bardzo profesjonalnie wykonany. Grzebyczek i włoski szczoteczki są twarde, mocne i odporne na złamania/wypadanie, rozmiar produktu jest taki jak być powinien do wygodnego użycia – to znaczy bez problemu zmieści się i w domowej kosmetyczce, jak i w torebce. Nie mam najmniejszych problemów z rozczesaniem posklejanych rzęs czy uczesaniem brwi w taki sposób, jaki mi odpowiada. Ochronny pokrowiec i czarny kolor całego pędzelka są dużymi atutami – po jakimś czasie pojawiające się smugi z tuszu do rzęs na grzebyczku innego koloru wyglądałyby bardzo nieestetycznie – w taki sposób nie będzie ich widać, a pokrowiec chroni grzebyczek przed kurzem i sprawia, że do jego transportu nie potrzebujemy kosmetyczki. Swój grzebyczek stosuję od dobrych kilku miesięcy i w ogóle nie widać na nim zużycia, włoski nie wypadają, grzebyczek nie ma połamanych ząbków pomimo codziennego użycia i wiecznego noszenia w torebce :D – ten kupiłam zainteresowanej koleżance. Gorąco polecam każdej pani, której zależy na dobrych narzędziach do makijażu za niekoniecznie kosmiczne sumy. Ja jestem bardzo zadowolona.
|
|
|