Zbyt intensywny Zapach zbyt intensywny. Bardzo trwały, co w tych okolicznościach raczej nie stanowi zalety. Poza tym mało kobiecy, ostry. Nagromadzenie aromatów przyprawia o zawrót głowy. W końcowych akordach wyczuwalne nuty cynamonu i pieprzu.
Chyprowy, czuć że starszej daty Dla mnie jest to zapach zdecydowanie szyprowy, taka nieco lżejsza wersja Cabocharda, nuty są bardzo podobne. Czytałam o jego dużej mocy i przeładowaniu składników... Kwiaty pomarańczy na dębowym mchu, słodyczy, w dzisiejszym cukierkowo owocowym rozumieniu nie uświadczy. Rozczarowanie, bo znam i używam Cabocharda, Jill Sander III, zielonego Cabotina, w którego podobnymi mydlanymi nutami tylko w dużo większym stężeniu, czasem się potraktuję... Nie dla młodzieży, a i ja pewnie podam go dalej starszemu pokoleniu. Cena i obsługa w essentii są bardzo atrakcyjne i pewnie nie raz na zakupy się skuszę, ale na coś zdecydowanie "młodszego" duchem...