Kosmetyczny spirytus salicylowy to obowiązkowe wyposażenie każdej apteczki. Zawiera bowiem środek dezynfekujący i antybakteryjny niezbędny przy różnego rodzaju skaleczeniach.
Stanowczo zadowalający Kupiłam ten spirytus, by przecierać nim wykwity trądzikowe na dekolcie i plecach. Spirytus zapisany przez dermatologa się skończył, więc trzeba było coś znaleźć. I znalazłam. Buteleczka nie jest za ciekawa - duża, biała, z różową etykietką. Zamknięcie jest dobre. Dość duża, niebieska zakrętka. Cena jest również bardzo dobra. To teraz o efektach: ślicznie wysusza wszystkie niechciane niespodzianki na skórze. Usuwa wszystkie zanieczyszczenia, czyli kurz, brud i pot. Ogromnym plusem jest to, że nie wysusza skóry. W ogóle! Produkt jest dobry, godny polecenia, cena idealna, efekty też zadowalające. Jedynym małym minusikiem może być niedbałe opakowanie, ale nie ma to absolutnie żadnego wpływu na efekty. Spirytus ten jest wprawdzie przeznaczony do przemywania drobnych ran i skaleczeń, ale nie miałam okazji go przetestować w tej roli. Producent powinien też reklamować go jako świetny środek na pryszcze, ale tylko na dekolcie i plecach. Dla twarzy będzie zdecydowanie za mocny. Ogólnie rzecz ujmując: polecam.
Wszechstronny i wygodny Spirytus salicylowy to taki produkt, który warto mieć w łazienkowej szafce bo jest wszechstronny, dezynfekuje, odtłuszcza, złuszcza. Dla ciała, twarzy (tu zlecam ostrożność, ale warto spróbować zwłaszcza przy problemach trądzikowych), paznokci (np. gdy niespodziewanie skończy się zmywacz), do przemywania skaleczeń. Nie mam porównania z produktami innych firm, ale ten Barwy jest w poręcznym (choć niewyszukanym) plastikowym opakowaniu, nie zajmuje dużo miejsca a przy tym tani, więc warto zaopatrzyć w niego swoją szafkę czy apteczkę.